Szkocja 2017 – jak się do niej przygotować

5 dni w krainie Williama Wallace’a

Jak zwykle po podróży zbiera się nam na refleksje i podsumowanie, zwłaszcza że Szkocja była jednym z najciekawszych miejsc, które widzieliśmy w życiu. W wielkim skrócie zreferujemy nasze przygotowania do podróży, rezerwacje które robiliśmy i inne istotne elementy wycieczki.

Samochód to podstawa

Aby poruszać się płynnie po Szkocji nie obejdzie się bez wypożyczenia samochodu. My skorzystaliśmy z firmy EasyCar, auto rezerwowaliśmy około 1.5 miesiąca wcześniej w cenie 450 zł na okres całego pobytu w Wielkiej Brytanii. Odebraliśmy go z lotniska, zlokalizowanie parkingu nie sprawiło większego problemu. Jeżeli nigdy nie prowadziliście samochodu z kierownicą po prawej stronie ( tak jak my ) to będzie to ciekawe przeżycie. Ja wsiadając po raz pierwszy do anglika miałem w głowie tylko jedna myśl „tylko trzymaj się lewej strony a będzie dobrze”. I rzeczywiście pierwsze kilka km lub mil było ciężkim przeżyciem ale z rosnącym licznikiem przebiegu moja pewność rosła. Wyjeżdżając do domu zastanawiałem się już po co u nas zmienili ruch na prawostronny. W sumie przejechaliśmy ponad 1000 km przez czas pobytu w Szkocji. Co do dróg to w Szkocji przyzwyczajacie się do wąskich dróg jednopasmowych z zatoczkami do mijania. Na ulicach jest mało samochodów.

Tips

Warto przed ruszeniem nowym autem przeszkolić się na postoju ze wszystkich włączników, szczególnie kierunkowskazów i świateł. Oczywiście must know jest też obsługa wycieraczek, nie chcielibyście zapewne panicznie szukać drążka w momencie kiedy zaskoczy was ulewny deszcz, co w Szkocji jest normą.

 

Planowanie

Planowania samej podróży zbytnio nie było, trafiła się okazja na tanie bilety, oboje mieliśmy wolne terminy więc bez większego namysłu wykupiliśmy loty do Glasgow. Okazało się że lot to była najtańsza z rzeczy na tej wycieczce :).  Zarezerwowaliśmy noclegi w rożnych miejscach tylko na dwa pierwsze dni. Założyliśmy że będziemy na bieżąco korygować nasze plany.

Już inaczej wyglądało planowanie miejsc które chcieliśmy zwiedzić. Zebraliśmy masę informacji z różnych źródeł – fora, strony i blogi o podróżach. Przygotowywaliśmy się na zaliczenie najważniejszych punktów na mapie Szkocji. Do najważniejszych należą Glesgow, Loch Ness, Skye Island, wiadukt w Glenfinnan, północne wybrzeże i oczywiście przepiękne zamki. Większość udało nam się zobaczyć w ciągu tych 5 dni. Nie będę kłamał jeżeli powiem że jest to zbyt krótki czas aby Szkocja odkryła przed nami wszystkie tajemnice. Podczas wycieczki byliśmy prawie zawsze w ciągłym biegu a to kłóci się z tutejszą kulturą powolnego i spokojnego życia.

 

Noclegi

Noclegi to jeden z najważniejszych tematów budżetowych w Szkocji. Od razu mówię że nie jest tanio. W okresie w którym byliśmy, a mianowicie koniec sierpnia, obszar ten oblegany jest przez turystów, szczególnie tych z Niemiec. A jak wiadomo jeżeli jest popyt to i cena za wynajem rośnie diametralnie. Najlepiej jest rezerwować wszystko wcześniej, zdecydowanie będzie taniej. Rezerwacji dokonywaliśmy przez strony booking.com i airbnb.com. Jeżeli jedziecie sami, czy też nie przeszkadza wam spanie w współdzielonych pokojach możecie rzucić okiem na strony https://www.hostel-scotland.co.uk/ lub https://www.syha.org.uk/.

Ceny za pokoje oscylowały od 50 £ w Glasgow do 80 £ na północy Szkocji. Większość ofert to Bed&Breakfast, co nas zdecydowanie zadowalało, bo z rana można było skosztować lokalnego śniadanka przygotowanego i podanego przez właścicieli pensjonatów.

 

Ceny

Ceny typowe dla UK, czyli drogo. W restauracjach ceny zaczynają się od 5 £ za zupy (chodź duże i pożywne),  poprzez ryby i mięsa w cenie około 10-15 £. Oczywiście to też zależy od restauracji. Fish & Chips można zakupić od 4.5 £ do nawet 10 £, ale zdecydowanie to jest najbardziej opasła forma pożywienia, jeden taki zestaw starcza na dwie osoby.

W sieciach sklepów takich jak co-op, Tesko, SPAR jest już trochę lepiej. Różnego rodzaju kanapki można dostać od 1£ do 4£ w zależności od składników. Piwo sprzedawane w 4-pakach po 4-5 £ z tym że pojemność to nie 0,5 l w puszcze tylko pinta, czyli 568 ml.

Do Szkocji jedzie się zwiedzać piękne widoki, a te na szczęście dostępne są za darmo. Co nie jest bezpłatne to wejściówki do większych zamków, ale to też nie są wygórowane.

Wrażenia

Szkocja – kraina którą byliśmy zaskoczeni, nie przypuszczaliśmy że zobaczymy tak cudowne miejsce w Europie. Nie wychodziliśmy z podziwu piękna przyrody jaki nas otaczał. Tereny które tu zobaczyliśmy są unikatowe w swoim rodzaju. Ludzie są tu bardzo mili i pomocni, chodź przeważnie znają Polaków jako dobrych pracowników a nie jako turystów. Jeżeli kiedykolwiek będziecie zastanawiali się nad wyjazdem, nie wahajcie się na pewno będzie to udana i zapadająca w pamięć przygoda.

Facebook Comments

You may also like...